Artykuł sponsorowany
Inwestycje przemysłowe w Euro-Parku Mielec a dobór sprzętu dźwigowego do montażu hal

W Specjalnej Strefie Ekonomicznej Euro-Park Mielec systematycznie powstają nowe hale produkcyjne i magazynowe. Przy ich budowie kluczowe jest podnoszenie ciężkich, wielkogabarytowych elementów konstrukcji stalowych. Prawidłowy dobór dźwigu zależy tu nie tylko od masy montowanych belek czy dźwigarów, ale także od precyzyjnej kolejności prac – od montażu słupów po układanie płatwi dachowych. Projekty takie jak rozbudowa zakładu i automatyzacja linii produkcyjnej firmy BURY Sp. z o.o., o wartości 105 mln zł, wymagają niezawodnego i precyzyjnie dopasowanego sprzętu dźwigowego.
Czym różni się budownictwo przemysłowe od mieszkaniowego?
Inwestycje przemysłowe, takie jak te realizowane w strefie Euro-Park Mielec, stawiają przed sprzętem dźwigowym zupełnie inne wyzwania niż standardowe budownictwo mieszkaniowe. Główna różnica tkwi w skali – hale stalowe osiągają rozpiętości od 12 do nawet 18 metrów, a pojedyncze maszyny technologiczne mogą ważyć dziesiątki ton. Wymusza to zastosowanie dźwigów o udźwigu sięgającym 60 ton, które muszą operować na często nierównym i wymagającym terenie budowy.
Podczas gdy w budownictwie mieszkaniowym do podnoszenia prefabrykatów betonowych często wystarczają mniejsze żurawie wieżowe, przy montażu konstrukcji przemysłowych obowiązują bardziej rygorystyczne zasady bezpieczeństwa. Nośność dźwigu musi być co najmniej 1,5 raza większa niż masa najcięższego podnoszonego ładunku. Rozwój strefy, który przyciąga inwestorów pokroju BSH czy Bispol, generuje stałe zapotrzebowanie na specjalistyczne dźwigi mielec, zdolne sprostać wymaganiom szybkiego i bezpiecznego montażu.
Jak ładunek i kwalifikacje operatora wpływają na wybór sprzętu?
Rodzaj transportowanego ładunku bezpośrednio decyduje o wyborze konkretnego modelu dźwigu. Do montażu wysokich konstrukcji stalowych najlepiej sprawdzają się samojezdne dźwigi teleskopowe, takie jak Liebherr LTM, o udźwigu 35–60 ton i zasięgu ramienia od 30 do 48 metrów. Z kolei precyzyjny rozładunek maszyn technologicznych czy podnoszenie prefabrykatów na znaczną wysokość może wymagać użycia dodatkowego wysięgnika kratowego, tzw. bociana. Standardową procedurą bezpieczeństwa jest próbne uniesienie każdego elementu na wysokość około 0,5 metra w celu weryfikacji stabilności ładunku i podłoża.
Nawet najlepszy sprzęt nie zda egzaminu bez wykwalifikowanej obsługi. Wymogiem absolutnym jest posiadanie przez operatora uprawnień UDT, np. w kategorii II Ż dla dźwigów samojezdnych. Niezawodność sprzętu gwarantują z kolei regularne, coroczne przeglądy techniczne. Przy projektach przemysłowych, gdzie liczy się każda godzina, kluczowa jest również dyspozycyjność 24/7. Taki model pracy, połączony z obsługą nowoczesnej floty dźwigów przez certyfikowanych operatorów, oferuje firma Usługi Dźwigowe Kazimierz Persak, wspierając inwestycje na terenie Podkarpacia od 2000 roku.
Ostateczny dobór dźwigu do inwestycji przemysłowej zależy od kilku kluczowych parametrów: maksymalnego wymaganego udźwigu, zasięgu i wysokości podnoszenia. Wszystkie te czynniki muszą być precyzyjnie dostosowane do ciężaru elementów, specyfiki terenu oraz harmonogramu prac. Przy bardziej złożonych obiektach, jak duże hale produkcyjne, często dzieli się operacje na etapy – najpierw montaż słupów i głównych dźwigarów, a następnie konstrukcji dachu. Takie podejście, oparte na sprzęcie o odpowiednim zapasie nośności, minimalizuje ryzyko i pozwala sprawnie realizować kolejne etapy budowy.



